Sense UI dla HTC Magic

Zacznę może od tego, że dla mojego telefonu (HTC Magic z Orange) aktualizacji jeszcze nie ma. Ale jak na Magic’a przystało, jest on magiczny. Przeglądałem gdzieś fora internetowe w poszukiwaniu „Jak wgrać Sense UI na HTC Magic z Orange?”. Natknąłem się oczywiście na ROOTowanie telefonów, podmienianie SPL i Radia oraz wgranie RUU. Średnio się w tym orientuję. Podejrzewam, że druga metoda to nic trudnego, ale, że z reguły jestem leniwy, stwierdziłem, że pobawię się tym w sobotę. Ale ciekawość przeważyła. Ściągnąłem pierwszy plik z drugiej metody (RUU_cośtam.exe). Z tego co czytałem jest to oficjalny update ściągnięty ze strony HTC Europe dla Magica (tego nie z Orange). Niby update nie dla tego Magica i teoretycznie nie powinno zadziałać. No to odpalam go z przekonaniem, że zaraz wyskoczy mi error o braku zgodności telefonu z updatem (S/N nie działa na stronie). Ale proces weryfikacyjny przeszedł pozytywnie… Czekam dalej. Włączył się na telefonie proces aktualizacji… I jakież było moje zdziwienie, gdy po około 8 minutach, które trwały wieczność, pojawił się komunikat na ekranie komputera o zakończeniu aktualizacji i informacji, że telefon się teraz zrestartuje. I znowu trwało to wieczność. Najpierw zdziwiła mnie animacja podczas bootowania (robocik machający zza brzegu ekranu), a następnie błyszczące logo HTC. I w końcu uruchomił się. Z zapartym tchem rozpocząłem proces konfiguracji. Oczywiście zeżarło mi resztkę kasy na koncie, bo łączył się z netem, ale warte tego. Podczas konfiguracji poza standardowymi informacjami o koncie Google itd. podajemy jeszcze (opcjonalnie) konto Facebook, Twitter i Flickr oraz kilka innych informacji. Po pełnym włączeniu ukazuje się naszym oczom piękno interfacu Sense UI. Radości mojej nie było końca. W końcu zainstalowałem na nim coś, co nie powinno na nim chodzić, a do tego nie integrowałem w oprogramowanie (brak utraty gwarcancji) i zbytnio się nie wysiliłem. Po tym stwierdziłem, że ten telefon rzeczywiście jest MAGICzny😉.

Ale przechodząc do samego interfacu… Co się zmieniło? Ano bardzo dużo. Przede wszystkim wygląd pasków, przycisków itd. U dołu ekranu zamiast wysuwanego menu mamy pasek z linkiem do menu, telefonu i dodawania elementów na pulpity, tych mamy aż 7. W porównaniu do softu Hero, zegar nie zmienia godziny z efektem opuszczania tabliczki. Mniej efektowne, ale nie przeszkadza. Widgetów HTC mamy multum. Brakuje mi jedynie czytnika RSS i widgetu Facebook’a, ale można się obyć i bez tego. Do pobrania w markecie są jeszcze 3 widgety HTC przeznaczone tylko dla interfacu Sense UI.

Bardzo mi się podoba nowa galeria. W końcu obsługuje gesty, multitouch’a i szybko ładuje miniaturki. Aplikację aparatu i kamery różnież znacznie poprawiono. Obsługuje GeoTagi (nie wiem, kto wcześniej usunął tą opcję, HTC czy Orange), super sprawą jest też autofocus na obiekt wskazany na ekranie (tak jak w iPhone 3GS), a dłuższe przytrzymanie powoduje zrobienia zdjęcia. Tu DUŻY plus dla HTC.

Kolejną fajną sprawą jest książka telefoniczna i wiadomości. Zarówno jedno jak i drugie ma zmieniony wygląd, ale do książki dodano integrację z serwisami społecznościowymi. Dawniej używałem Handcent SMS, bo wyglądał dużo lepiej niż standardowa aplikacja. Teraz już go nie potrzebuje. SMS wyglądają oryginalnie i nie muszę zmieniać ich na takie jak w iPhone, do tego na ikonce Wiadomości wyświetlana jest liczba nieprzeczytanych wiadomości. Kolejny duży plus.

Przeglądarka obsługuje już multitouch’a, który tak nawiasem mówiąc nie jest multitouch’em, ale o tym potem. Jest szybsza, ma pasek postępu na dole i pracuje w trybie fullscreen. Jedyne co mi się nie podoba to HTC Flash Player. Nie dość, że zżera dodatkowe kilobajty to jeszcze nie da się jej wyłączyć, a filmy YouTube odtwarzane są właśnie w nim, a ich jakość baaaaardzo odbiega od tych wyświetlanych w standardowym odtwarzaczu YouTube (od Google). Co do przeglądarki, to ciekawe są jeszcze zakładki wizualne, które prawdę mówiąc, póki jest ich mało, bardzo wygodnie się przegląda. Tutaj mogę dać tylko plus, za multitouch.

Zmieniony jest również kalendarz (chwała Bogu). Ten standardowy doprowadzał mnie do szału (pisałem o tym we wcześniejszym poście). Wygląda o wiele lepiej, a przeglądanie go to prawdziwa przyjemność. Zachowuje stare funkcje synchronizacji z Google i Exchange ActiveSync. Tu, z powodu moich wcześniejszych przeżyć, DUŻY plus.

W poczcie HTC poza zmienionym wyglądem dodano jedynie multitouch. Skrzynka wygodna, obsługuje Exchange, POP3/IMAP. Na ikonce również pojawia się ilość nieprzeczytanych wiadomości. Plus. Mapy niestety nie obsługują multitoucha, uaktualniono je jedynie do wersji 3.1.2. Minusa nie dam, bo jednak to jakaś zmiana, ale plusa też nie dam. Gmail również się nic nie zmienił. Ikonka została. Multitouch’a nie ma. Wcześniej był lepszy od HTC Mail, teraz nowa wersja skrzynki HTC przyćmiła aplikację Google. Mimo wszytko wygoda otrzymywania poczty w trybie Push jest zachęcająca. Neutralnie.

Pojawiła się aplikacja Twitter (w sumie to nazywa się Peep). Ładnie wyglądający i chyba najlepszy dotychczas klient Twitter’a. Plus.

Jedną z najlepszych zmian jest nowy odtwarzacz muzyki. Teraz możemy przeglądać muzykę po wykonawcach, albumach, utworach, gatunkach, kompozytorach. Oczywiście mamy playlisty, które wyglądają genialnie. Poza listą zwykłą, możemy przeglądać ich okładki prawie jak w Coverflow. Na pulpicie możemy umieścić jeden spośród dwóch ładnie wyglądających widgetów. Aplikacja współpracuje z klientem Last.fm (niedostępny w Polsce, ale Polak potrafi… pobrać ją z rapida).

Do rzeczy mniej potrzebnych możemy zaliczyć Footprints. Aplikacja, która pozwala nam tworzyć tak jakby własny pamiętnik fotograficzny. Poza zrobieniem zdjęcia z GeoTagiem, umieszczeniem go na mapie, możemy dodać adres, telefon, stronę www, notatkę głosową oraz zwykłą i nadać im kategorię: ulubione, zakupy, restauracje, wypoczynek, inni (?). Przydatne, a na wakacjach wręcz idealne. Mimo wszystko ja traktuję to na razie jako „bajer”. Ale plus za pomysł. Jeśli chodzi o braki w samym Androidzie to część z nich HTC nadrabia. Oto czego nie było wcześniej: Stoper, minutnik, rejestrator głosu, udostępnianie internetu przez kabel USB, włączanie i wyłączanie sieci internetowej. Została również przywrócona opcja aktualizacji (prawdopodobnie w sofcie od Orange znów tego nie będzie). Kolejny plus.

Genialną sprawą jest ekran blokady. Poza samym mechanizmem odblokowywania (przesuń w dół) i animacji temu towarzyszącej, ekran ten spełnia także inne funkcje. Po przyjściu wiadomości, nieodebranego połączenia itd. wyświetlany jest o tym komunikat na ekranie blokady. Podczas odtwarzania muzyki, nie odblokowując telefonu, możemy kontrolować odtwarzaczem, a tło ekranu blokady zmienia się na obrazek okładki. Innych funkcji na razie nie wykryłem, ale niewykluczone, że takowe są. Duży plusik.

Multitouch jest tutaj sprawą dość skomplikowaną. Niby jest, ale go nie ma. Chodzi o to, że nie działa to tak jak się spodziewałem, czyli, że HTC odblokowało multitouch’a w kodzie Android’a. Ich oprogramowanie tylko symuluje multitouch’a. Z tego co czytałem, działa on na zasadzie wykrywania jednego, a później drugiego palca oraz określenia ich zmiany. Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale nie jest to na pewno pełny multitouch. Łatwo to rozpoznać. Jedyną aplikacją zewnętrzną, która obsługuje tego „multitouch’a” jest Dolphin Browser. Żadne inne testowane przeze mnie aplikacje multitouch nie działają poprawnie. Czekam na Andoroid 2.1. Jedyną ciekawą funkcją tego wynalazku jest wyrównywanie powiększanego tekstu do krawędzi ekranu. Bardzo wygodne, bo nie musimy przewijać od prawej do lewej i z powrotem. Plus jest, bo wcześniej tego nie było, a teraz przynajmniej powiększanie stało się łatwiejsze.

Co do samego systemu. Nie wiem jak oni to zrobili, ale system działa o wiele szybciej, mimo, że zajmuje więcej RAMu (bez ani jednej aplikacji koło 70-90, wcześniej 90-118). Teraz gdy zostaje tylko 20 mb wolnego RAMu system nadal śmiga. Uruchamia się dużo szybciej (jeśli nie ma na pulpicie widgetów nie-HTC), a po uruchomieniu system jest od razu gotowy do pracy. Ponadto o wiele lepiej radzi sobie z grafiką i oglądaniem filmów. Tu jest duży plus.

Co do minusów warto wymienić częste gubienie kluczy Wi-Fi. Po wpisaniu klucza system może zapytać nas o niego jeszcze kilka razy. Jest to dość irytujące zwłaszcza przy długich kluczach. Poza tym, tak jak zresztą było to wcześniej, często zrywa połączenia wi-fi.

Teraz po moich długich wywodach czas na plik z updatem.
http://www.4shared.com/file/203189441/59bd18ab/RUU_Sapphire_HTC_Europe_305401.html

Dla tych, którym się nie uda odsyłam do:
http://forum.android.com.pl/showthread.php?t=5882

Jeśli komuś uda się zainstalować ten plik na nieruszanym (bez roota i zmiany spl i radia) Magicu z Orange, proszę dać znać w komentach🙂

Aktualizacja:

Oficjalna aktualizacja Orange:
http://www.orange.pl/portal/map/map/tech_help_category?pageId=4368764&stamp=1266574801667&articleId=4413373&articleId=4413373

One thought on “Sense UI dla HTC Magic

  1. Pingback: Mobiele Telefoons » #fotoflexer #photos Sense UI dla HTC Magic u00ab Wallec’s Blog http://bit.ly/aHfxaJ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s